Przelotnie: Silesia Bazaar Dizajn vol. 3


Odkąd obok Spodka stanęło Międzynarodowe Centrum Kongresowe Katowice wybudziły się z lifstajlowego letargu. Nie, żeby wcześniej nie było ciekawych wydarzeń kulturalnych. Były, a jakże. Coś gdzieś ktoś słyszał. Pokątnie i po fakcie. Od dalekich krewnych i pani z kiosku. Zazwyczaj zapewne o giełdzie minerałów, bo ta dobrze się afiszowała po mieście. O pozostałych wydarzeniach tylko z Ultramaryny, inaczej ani rusz.

Teraz gdy w sercu miasta pojawił się awangardowy targowy kompleks, a zaraz obok zaadaptowało kopalnie Muzeum Śląskie, w weekend moje kroki kierują się niezmiennie właśnie w tamtą stronę. Już nie robię wywiadu na stoisku z gazetami, nie dopytuję znajomych czy może jakiś zabłąkany afisz nie wpadł im w oko – i nie, nie mam na myśli giełdy minerałów – raz byłam, wystarczy, kamieni Ci u nas pod dostatek.
Teraz mam poczucie, że zawsze jak pójdę w to jedno miejsce, zawsze coś fajnego się będzie dziać. Targi, wystawa, wernisaż. I z reguły się nie mylę. Tak było i w ten weekend, kiedy to Centrum Kongresowe otworzyło swe podwoje dla fascynatów nieruchomości, architektury, wnętrz i szeroko pojętego wzornictwa - 4 Design Days i Silesia Bazaar Dizajn vol.3 w jednym - choć imprezę tą miałam już obyczajną wcześniej ;)

Nie pretenduję do bycia znawcą wielkich trendów. Nie mi oceniać profesjonalizm producentów biokominków i standardy showroomów betonowych płytek. Pomimo ciekawie zapowiadających się prelekcji swoich horyzontów nie poszerzyłam – czasu miałam tyle, ile wynosi poobiednia drzemka mojego młodszego Skrzata. Godzina, czas start! Tak więc swoje pierwsze prędkie kroki skierowałam do sali tak zwanego dizjanu niezależnego, gdzie swe kramiki rozstawili artyści i rzemieślnicy różnej maści. Zaspokoiłam swój atawistyczny instynkt zbieraczki przedmiotów nie do końca potrzebnych (ale jakże ładnych), kupując boskie podkładki z Boske i jesionową dechę z Silesiawood.
Sekcję dla „profesjonalistów” przeleciałam pobieżnie i zawiesiłam oko na kliku detalach. Nawet dostrzegłam Ziętę! Właściwie to nie jego osobiście, tylko jego stół ;) Niestety zdjęcia stołu nie zrobiłam, bo tłum napalonych i rozhisteryzowanych studentek (ASP?) utrudniał mi znalezienie czystego kadru ;)

Resztę złapanych przelotem trendów i różności wrzucam poniżej.
Miłego obcowania z dizajnem!

Moje zdobycze - jesionowa decha z Silesiawood i podkładki z Boske.



Drewno, wszędzie widzę drewno - scandi ciągle dobrze się trzyma



Odlot majsterkowicza - czyli trendy loftowe







Urban jungle - jak nic trzeba zarosnąć!
Spektakularne oświetlenie





Urocza porcelana

Różności

Ptaki musiałam wypatrzeć - RetroNewLife



Lubię tak sobie przelotnie pobywać. Otrzeć się o dizajn przez ciut większe D i nacieszyć oko ręcznie robionymi detalami. A Wy na jakich wnętrzarskich wydarzeniach bywacie?

Ściskam,
Pliszka

Pliszka

Małe przyjemności, wnętrzarskie różności, dekoratorskie szaleństwa - wszystko to w moim małym gniazdku w centrum dużego miasta. Przysiądźcie u mnie na dłużej. Zapraszam.

11 komentarzy:

  1. OMG jaka zajebista lodówka! :)
    Bardzo mi się też podobają tapety - widzę takie totalnie w swoim tzw. docelowym mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lodówka fantastyczna :) nie wiem czy chciałabym taką mieć w domu, ale robi wrażenie ;)

      Usuń
  2. Taki fotel mogłabym mieć :-) Podkładki cudne, deseczki również. Nigdy nie byłam na takich targach, muszę się wybrać, jak będą. Podobnie jak Ty - w czasie drzemki mojego bąbla :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam na następną edycję jesienią - szkoda tylko, że te drzemki coraz krótsze ;)

      Usuń
  3. O rety, ile piękności, szkoda ze mnie tam nie było...albo i lepiej;) Rury na ręczniki w tym loftowo steampunkowym klimacie mnie urzekły, i lodówka Smeg! A ta tapeta w leśne zwierzęta, oooh, jakby pasowała do kącika mojego maluszka. Cuda. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - steampunkowe te rury - może by się dało samemu je wykonać.
      Widzę, że znasz się na fantastycznych klimatach ;)
      Ściskam!

      Usuń
  4. Półka z rury i lodówka postapo są najlepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lodówka postapokaliptyczna, dobre ;)
      Ciekawe czy Smeg jest świadomy uzyskanego efektu ;)

      Usuń
  5. Wowwww ! Same śliczności ! Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wybierałam najlepsze :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  6. Witam
    Lampy z 3 żarówkami fajne i proste do wykonania.
    A podkładeczki urocze.
    Pozdrawiam
    Edyta
    http://sztukaspodstrzechy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń