Romantyzm zwyczajny czyli miłosne shelfie

Ale jak to -  przecież muszą być krwistoczerwone róże i pudełko czekoladek! Fantazyjna kolacja i szampan. Ognista szminka i koronkowe stringi. Inaczej on nie kocha jej, ona nie kocha jego. Bo jak okazywać sobie uczucia, to tylko w taki sposób - oczywiste, prawda? Cała ten reklamowy zgiełk, narodowe ruszenie na stragany z kwiatami i seksowną bielizną. Tysiące ludzi nie może się mylić! Miłość trzeba pokazać tu i teraz, tylko dzisiaj, bo inaczej marny z ciebie romantyk i serce masz zapewne z lodu.

O Święty Walenty! patronie chorych umysłowo - i ja tak jeszcze niedawno myślałam, wariatka z sercową manią dwubiegunową. Kocham, nie kocham? Kocha, nie kocha? Kolacja i szampan, pończoszki i zmysłowe usta? On da, ja dam? ;) Ale tylko dzisiaj, tylko w Walentynki, inaczej to nie miłość! Inaczej to się nie liczy!

Ale nastąpił cud, ozdrowiałam. Dwie ciąże zmieniły nie tylko gospodarkę hormonalną, ale i spuściły z oczu zasłonę szaleństwa. Już nie wymagam serduszek, nie narzekam na brak róż. Nie wątpię czy kocha, skoro na stole nie ma sushi. Bo doceniam, nie wino w kafejce, ale ciepłą herbatę do łóżka. Nie pluszowe misie, ale opiekę nad dziećmi. Czas podarowany mi na spokojne czytanie książki i szycie girland. Drobne prośby, spełniane pomimo zmęczenia. Codzienne życie, bez fajerwerków właśnie tego, konkretnego dnia. I powieszone przez niego półki … wyraz największego romantyzmu. Kwiaty i tak sama sobie kupuję ;)































Zwyczajnego romantyzmu Wam życzę!
Codziennie i od święta.

Ściskam,
Pliszka

Pliszka

Małe przyjemności, wnętrzarskie różności, dekoratorskie szaleństwa - wszystko to w moim małym gniazdku w centrum dużego miasta. Przysiądźcie u mnie na dłużej. Zapraszam.

10 komentarzy:

  1. To moje kolory, takie ulubione

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie i smacznie :)
    Osłonki w kropeczki są przeurocze.
    Pozdrawiam i zapraszam również do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Śpieszę z rewizytą :D

      Usuń
  3. Piękne kadry, już takie wiosnenne. Zauroczyła mnie ta biała ażurowa lampka-lampion orientalna w stylu-taką samą widziałam kilka dni temu i teraz żałuję, że nie kupiłam. Zgrabne półeczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lamka z IKEA - ja nie mogłam się jej oprzeć :D

      Usuń
  4. Zdecydowanie zgadzam się z tym co napisałaś, miłość i oddanie należy sobie okazywać przez cały rok, nie tylko od święta. Ale mimo wszystko, bardzo lubię dostać w ten dzień kwiaty ( mimo, że dostaję je również bez okazji ;) ) jakoś tak, wtedy mają inny, taki bardziej nastrojowy wydźwięk.
    Piękne kadry :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię dostawać od mojego Mężusia kwiaty, ale gdy ich brak - nawet w taki dzień - nie obrażam się. Można być romantycznym na wiele sposobów.
      Ściskam!

      Usuń
  5. Bardzo fajny, dojrzały wpis o miłości :)

    P.S. Półka też fajna :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W końcu dojrzałam do dojrzałej miłości ;)

      Usuń